środa, 22 września 2010

Urząd celny - wyrocznią?!

          Sprawie klubowej Corvette '78  przypatrują się nie tylko wszyscy nasi znajomi ale grono pedagogiczne Politechniki Gdańskiej wraz ze studentami Wydziału Mechanicznego, pracownicy Urzędu Miejskiego w Gdańsku i Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, około 6-ciu ogólnopolskich redakcji, uznani eksperci-rzeczoznawcy techniki samochodowej, pracownicy kancelarii prawnej, zaprzyjaźnione kluby i stowarzyszenia pojazdów zabytkowych, ogólnopolskie forum diagnostów oraz bardzo dużo ilość moich klientów, którzy mieli i miewają podobne problemy i znających praktyki tej znanej Instytucji. Dziś w reakcji na ten temat zostało opublikowane przez redakcję "Automobilisty" odwołanie od decyzji Naczelnika Urzędu Celnego. Zarzuty strony skarżącej zawarte w odwołaniu są w bardzo dużym stopniu odzwierciedleniem sytuacji klubowej Corvette. Bardzo dziękujemy redakcji "Automobilista" za pomoc. 

Automobilista Nr 126 - 10/2010

5 komentarzy:

  1. To przykre gdy ludzi z urzędu celnego chcą być mądrzejsi od ekspertów...to jakby woźny chciał być lekarzem...Adrianku --> 3mam kciuki! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W urzędach celnych jeszcze cały czas gdzieniegdzie na ścianach widać napis z poprzedniej epoki "z systemem Pan nie wygrasz". Trzeba się sporo natrudzić aby znaleźć inne zaklęcie odczarowujące sytuację i często niestety trzeba prosić o pomoc czarnoksiężników z sądu administracyjnego. Wytrwałości Adrianie. "Krokodyl" z Gdańska.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłem niedawno w TYM Urzędzie i wiem jak traktują interesantów. Twój zmarnowany czas na wyjaśnianie prawdy nie ma dla Nich znaczenia.
    Powodzenia
    Smoko

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest kpina z człowieka...nic więcej nie ma sensu pisac.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na dzien dzisiejszy ten sam problem, czarna magia po 10 latach pobytu w stanach. Zalatwiam Cadillaca deville cabrio, dzisiaj pierwszy raz juz po kilkunastu wizytach w UC z opinia rzeczoznawcy podnioslem glos i zgasilem dwoch urzedasow. Jutro kolejny dzien z pozoru jak mi sie wydawalo - przegranej walki. Powiedzialem sobie ze im nie odpuszcze. Prosze o kontakt. Dziadek77@gmail.com. Pozdrawiam, Adam

    OdpowiedzUsuń